Archive for listopad 18th, 2007
Fałszywe oferty pracy na Cyprze
Miały być kelnerkami, a czekała na nie praca “dam do towarzystwa”. Cypr dla polskich studentek okazuje się więzieniem
<!–1–> Izabela Skibińska, pochodząca spod Torunia studentka UAM, wraz z dwiema koleżankami wyleciała na Cypr przez poznańskie biuro pośrednictwa pracy Jobs The Young. Do września miały być kelnerkami w jednym z hoteli. – Po przyjeździe do Limassol okazało się, że czeka na nas praca, ale nie jak wcześniej obiecywano w restauracji, lecz w pubach. Powiedziano nam wprost: mamy tu być – nazwijmy to delikatnie – jako damy do towarzystwa. Najlepiej jeszcze, żebyśmy wszystkie miały blond włosy – opowiada Skibińska.
Pięć gwiazdek zniknęło
Dziewczyny zerwały kontrakt, uciekły z Limassol szukać innej pracy na Cyprze. Nie tyle po to, by odzyskać zainwestowane pieniądze – kilka tysięcy złotych – ale zdobyć kwotę potrzebną na bilet powrotny kosztujący 350 funtów cypryjskich, czyli ponad 2 tys. zł. – Szukamy pracy, ale to, co można zarobić, nie wystarcza nawet na pokrycie noclegów – mówią Polki.
Poznańska agencja Jobs The Young nie czuje się winna. – Dziewczyny mają kontrakt, pracodawcę i do niego powinny się zgłosić – mówi jej szef Włodzimierz Berdychowski.
- Miały pracować, zabawiając mężczyzn w pubach – odpowiadam.
- Pierwszy raz o tym słyszę – twierdzi Berdychowski. – Opieram się na tym, co wiem z maila agencji Pluton Travel z Cypru.
Cypryjska firma pisze: “Pojawiły się problemy. One chcą pracować razem, a nie zostaliśmy o tym poinformowani. Znaleźliśmy im pracę w dwóch pubach jako kelnerki i barmanki. Później zadzwoniły, że nie przyjadą. Nie rozumiem dlaczego. Wszystkie dziewczęta mówią, że miały pracować w pięciogwiazdkowym hotelu. Dlaczego tak powiedzieliście?”.
Berdychowski zaprzecza, że proponował studentkom pracę w hotelu.
Skibińska: – Miałyśmy pracować w hotelu jako kelnerki i tylko dlatego zdecydowałyśmy się na wyjazd.
W tych internetach to różne głupoty piszą
Za pośrednictwem poznańskiej agencji do pracy na Cypr pojechało w tym roku 350 osób. – W podobnej sytuacji jak my jest znacznie więcej studentów z całej Polski. Szukają czegokolwiek, by się utrzymać – mówi Skibińska.
Berdychowski: – Nie mamy skarg, że coś jest źle.
Ale opinie studentów o firmie nie są najlepsze. Na początku lipca na internetowym forum “Gazety” na działalność Jobs The Young skarżył się Tomek: – Mój brat poleciał na Cypr. Na miejscu okazało się, że biuro ich oszukało. Nie ma pracy, kończy się siano na życie. Poszukuję ludzi, którzy chcą założyć im sprawę.
Od razu posypały się podobne głosy od tych, których Jobs The Young wysłała do Anglii i Finlandii. – W tych internetach to różne głupoty piszą. Polscy studenci nie traktują takich wyjazdów jako pracy, ale wakacje – twierdzi Berdychowski.
- Bzdura. Pojechaliśmy na Cypr w konkretnym celu – pracować i przywieźć do Polski pieniądze. Nie po to inwestuje się w wyjazd, aby odpoczywać – mówi Skibińska.
Polkom pozostaje teraz czekać na wsparcie od rodziców i przelewy bankowe, dzięki którym będą mogły kupić bilety powrotne.
1 comment listopad 18, 2007
Co HP oferuje swoim pracownikom
Add comment listopad 18, 2007
Tesco oferuje Polakom pracę w Anglii
140 osób z Polski ma szansę na pracę w sieci Tesco w Anglii. Aby ją zdobyć, nie trzeba nawet wyjeżdżać z kraju
<!–0–> Szefowie brytyjskiego Tesco stwierdzili, że na Wyspach chcą zatrudniać Polaków, którzy chcą pracować, radzą sobie z mową Szekspira i mają przynajmniej zawodowe wykształcenie. Pierwsze 140 osób wyjedzie wiosną. Poszukiwani są kierowcy (co najmniej dwa lata doświadczenia), magazynierzy i sprzedawcy. Polacy podpiszą roczne kontrakty i zarobią czyli ok. 1 tys. funtów miesięcznie. Tesco pomoże wynająć mieszkanie, zapewnia szkolenia i kursy językowe. Do końca listopada trzeba wysłać CV i list motywacyjny na adres: AG Test HR, ul. Smoleńsk 29, 31-112 Kraków. Oferty mogą być napisane po polsku! Swoją gotowość do pracy można zgłosić także telefonicznie: 0-800 109 119. Tam też można dowiedzieć się także szczegółów.
To pierwsza taka zagraniczna rekrutacja, ale może będą następne. – Angielski oddział naszej firmy narzeka na brak pracowników, a Polacy cieszą się u nich świetną reputacją – mówi Marta Lau z Tesco.
Add comment listopad 18, 2007